BKS Stal - Górnik Wesoła Mysłowice 1:0

TEKST
23 kwietnia 2013 , 18:37
BKS Stal - Górnik Wesoła Mysłowice 1:0

W drugim meczu na własnym boisku w rundzie wiosennej piłkarze bialskiej Stali pokonali Górnika Wesoła 1:0.

BKS Stal - Górnik Wesoła Mysłowice 1:0 (1:0)

Bramki: 16' Brychlik

Żółte kartki: Wójcik, Olszowski, Brychlik - Wujec
 

BKS Stal: Kozik, Antczak, Gęsikowski, Mikoda, Boczek, Rucki (84. Caputa) , Olszowski (63. Nowak), Wójcik, Czaicki, Brychlik (67. Wojtasik), Zdolski (90. Sieńkowski)
 

Górnik: Maciejowski, Koniarek (84. Tuleja), Wujec, Buchcik, Czapla, Stokłosa, Lesik (43. Jaskiernia), Sarzała, Siwek (55. Haftkowski), Pożoga (73. Thiam), Hendel

Sędzia: Ireneusz Sipiora
 

W 21. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal zagrał z Górnikiem Wesoła Mysłowice. Faworytem spotkania byli gospodarze, którzy w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrali (4-3-0). Bielszczanie nie zaznali porażki także w rundzie wiosennej, w której dwukrotnie wygrywali i raz dzielili się punktami. Tymczasem zespół Górnika Wesoła też mógł pochwalić się niezłym bilansem na wyjeździe. Na obcych boiskach beniaminek odniósł 3 wygrane, 5 remisów i tylko 2 razy przegrywał. 
Mecz z Górnikiem na ławce rezerwowych rozpoczął najlepszy strzelec III ligi śląsko-opolskiej Marcin Kocur, który narzekał na naciągnięcie mięśnia dwugłowego. 

Pierwsze minuty meczu należały do piłkarzy Górnika, którzy dwukrotnie zagrozili bramce bialskiej Stali. Najpierw groźnie z rzutu wolnego uderzał Daniel Czapla, a później po kontrataku gości swoje umiejętności pokazać musiał Krzysztof Kozik. Gospodarze szybko opanowali sytuację i już chwilę później pod bramką Roberta Maciejowskiego było ciekawie. Początkowo akcje bialskiej Stali utrudniała śliska murawa, później jednak bielszczanie grali coraz lepiej. W 13. minucie prawą stroną boiska pobiegł Dariusz Rucki i dośrodkował w pole karne, gdzie bliski szczęścia był Damian Zdolski. Trzy minuty później było już jednak 1:0 dla podopiecznych Jana Furlepy. Piłkę w polu karnym, stojąc tyłem do bramki, przyjął Przemysław Brychlik, który pięknym strzałem pokonał bramkarza gości. Po zdobytym golu bielszczanie nieco się cofnęli i czekali na ataki gości. Taka taktyka spowodowała, że goście mieli nieco więcej okazji do zagrożenia bramce BKS. Strzelali Pożoga i Sarzała, ale piłka nie trafiała w światło bramki. W44. minucie bialska Stali miała świetną okazję do podwyższenia wyniku. Piłkę w pole karne dograł Rucki, ale niepilnowany Zdolski przeniósł ją nad poprzeczką. Po kilku chwilach sędzia zakończył pierwszą część spotkania. 
W drugiej części gry BKS Stal kontrolował wydarzenia na boisku. Przez dwadzieścia minut nie działo się wiele. Dopiero w 67. minucie po ładnej akcji BKS na bramkę gości uderzał Rucki. Piłka minimalnie minęła słupek. W 76. minucie gry z rzutu wolnego uderzył Mariusz Mikoda, bramkarz odbił piłkę przed siebie, gdzie znalazł się Zdolski. Występujący w tym meczu na pozycji napastnika Zdolski umieścił piłkę w siatce, jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Dwie minuty później na uderzenie z dystansu zdecydował się Bartosz Wójcik. Strzał był bardzo mocny, dlatego też bramkarz z najwyższym trudem sparował piłkę do boku. Swoją szansę na remis mieli goście. Najpierw sędzia odgwizdał rzut wolny pośredni w polu karnym BKS, a piłka po strzale gości musnęła mur i wypadła na rzut rożny, później na bramkę Kozika strzelał wprowadzony po przerwie Thiam, ale jego uderzenie okazało się niecelne. Po końcowym gwizdku sędziego piłkarze BKS Stal mogli się cieszyć z trzeciego zwycięstwa z rzędu. Wygrana daje bielszczanom powrót na trzecie miejsce w ligowej tabeli. 

W weekend podopieczni trenera Jana Furlepy zagrają z LZS Piotrówka, a 1 maja w Bielsku-Białej zmierzą się z Przyszłością Rogów.